przez tą pierdoloną nerwice ... to wszystko przez to
ona niszczy życie
zabiera wszystko , odbiera normalnośc , szczęście , zanjomych i miłość !
nie wiem co mam zrobić jestem załamana , Kocham go całym swoim srcem a bez niego zycie nie ma sensu .
Czuje ze to koniec wszystko we mnie pękło nie mam sił
nie rozumiem tego świata , nie rozumiem tego wszytskiego było tak cudownie i nagloe trace całe swoje życie
czemu ja jestem winna
nie chce mi sie tak życ
nie wiem co robic
jest źle
jest okroopnie
Umieram wśrodku
Moja głowa juz tego nie wytrzymuje
Błagam niech juz będzie dobrze , niech on zostanie przy mnie , ja sobie nie radze
jestem niestabilna
mam takie choire myśli
nie daje rady
jeszcze babcia
jest coraz gorzej , nie mam ochotuy wstawać nie mam ochoty na szkołe
nie mam siły na nic
to był ajedyna osoba któa mnei trzymała w pionie
Wszystko trace
jestem zjebaną psycholką bez sszans na szczęśliwe życie
Bo jak on odejdzie to koniec, koniec wszytkiego dla mnie .............
Umieram , cieńka linia pękła .
nienawidze sie za to wszystko
wszystko zniszczyłam , uczucie któe było tak silne nie powinno nic go zabić a jednak zabiłam je ja , a raczej moja choroba .
to koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz