wtorek, 27 listopada 2018

Pocieszenie

lecz pocieszam was wszyskich ;)
Wszystko się wali a ja objawów derealizacji nie mam wcale
Nerwicy tez nie
Wiec to przechodzi
Naprawdę
Dzisiaj ten dzień kiedy publikuje to całe gowno
Powodzenia
Mam nadzieje ze da to komuś nadzieje

dostalam kopa

Myśle ze gorzej być nie może
Nie podniosę się z tego
Naprawdę
Piekłam w środku
Emocjonalnie
Jestem wykończona
Ratunku

Spadam

https://youtu.be/k9AKgvEWqd4

To co miałam straciłam.. już więcej nic stracić nie mogę
Czuje się mega niewartosciowa i beznadziejna
Nie nadaje się do niczego... nie rozumiem czym sobie zasłużyłam na to wszytsko
Straciłam wszytsko po kolei
Mimo prób ,mimo starań poległam
Nie wiem co mam zrobić ,nie mam siły . Wszystko straciło sens
Czym jest milosc?
Może jej nie ma i wszytsko to chemia i psychologia ?

Chciałabym byś szczęśliwa
Ale chyba nigdy nie będę potrafiła.
Jak się wali to wszystko
Tyle problemów co miałam w ciągu tego roku ...
Wiele ludzi bie miało przez całe swoje życie
Czuje taka straszna niemoc ,smutek , ból
Nie potrafię sobie z tym radzić
Nie wiem co mam z tym robić
Wszytsko to jedno wielkie bagno i kłamstwo


„I nie ma cię gdy moje życie spada w dol ,nie ma cię gdy wszystko łamie się na pół „

niedziela, 25 listopada 2018

do dupy

Jakoś czuje sie do dupy
Przytłoczona taka jakaś , wszystkim sie martwię
wszystkim się przejmuje ..
O wszystko się boje , chciałabym umiec być wyluzowana .

sobota, 24 listopada 2018

czy w końcu będzie dobrze?

WItam
z nerwicą juz lepiej ... praktycznie jej nie ma..
Ale za to całe moje zycie sie wali ....
wszystko...
Czy w końcu będzie dobrze?
Moja babcia odeszla.... W szkole mam problemy ...
Mój chłopak nie mówi ze nie jest w stanie być w związku
to mnie rozwala ... jestem załamana..
Miałam sie wyleczyć i być szczęśliwa a jest na odwrót wszystko sie wali ..
Pisze to w ogromnych emocjach nie umiem sie z tym pogodzić ...
MOże jestem jakaś narwana czy cos
Chce żeby on ze mną byl zwłaszcza teraz jak wszystko wróćiło do normy moge cieszyć sie życiem
nie martwiąc się , nie bojąc...
Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie pokocham ...
DLaczego mój najlepszy przyjaciel mnie tak traktuje ?
Przecież też mnie kocha , ja to wiem
może ma jakiś problem i nie umie sie z nim uporać ?
Może to mje problemy wszystko zniszczyły ?
Może nie jestem dośc dobra ?
Moze jestem beznadziejna ?
Moze nie zasługuje na nic ?
Może nigdy nie bedę szczesliwa?
Może jestem tym beznadziejnym przypadkiem ?
Może wszystko jest pojebane ?
Może będę samotna ?
Moze jestem nic nie warta ?
Może coś ze mną nie tak?
Może na nic mnie nie stać ?
Może to koniec?
Może będzie lepiej ?
Możę zrozumie ?
Może będzie kochać ?
Może nic straconego ?
Może będzie dobrze ?
Moze będziemy małżeństwem ?
Może będziemy mieć dziecko ?
Może zamieszkamy razem ?
Może sie docieramy ?
Może kłotnie nas budują ?
Może nareszcie będę szczęśliwa ?
Może nareszcie wszystko będzie jak należy ?



Ale to tylko może ....
Może to tylko może



Jestem załamana i tyle w temacie , moje serce jest rozdarte na miliony kawałeczków
strasznie sie boje
i nie potrafie nie zadręczać się myślami
nie wiem co robić
błagam niech już będzie dobrze
chce tylko miłości , szczęścia , zdrowia ....



Tylko tyle , to takie proste a jednak trudne ...





Prosze

trudne sytuacje

 życiu każdego z nas pojawiają się trudne sytuacje Ja straciłam praktycznie wszystko a to jeszcze nie koniec,,,, chciałabym zażegnać te w...