WItam
z nerwicą juz lepiej ... praktycznie jej nie ma..
Ale za to całe moje zycie sie wali ....
wszystko...
Czy w końcu będzie dobrze?
Moja babcia odeszla.... W szkole mam problemy ...
Mój chłopak nie mówi ze nie jest w stanie być w związku
to mnie rozwala ... jestem załamana..
Miałam sie wyleczyć i być szczęśliwa a jest na odwrót wszystko sie wali ..
Pisze to w ogromnych emocjach nie umiem sie z tym pogodzić ...
MOże jestem jakaś narwana czy cos
Chce żeby on ze mną byl zwłaszcza teraz jak wszystko wróćiło do normy moge cieszyć sie życiem
nie martwiąc się , nie bojąc...
Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie pokocham ...
DLaczego mój najlepszy przyjaciel mnie tak traktuje ?
Przecież też mnie kocha , ja to wiem
może ma jakiś problem i nie umie sie z nim uporać ?
Może to mje problemy wszystko zniszczyły ?
Może nie jestem dośc dobra ?
Moze jestem beznadziejna ?
Moze nie zasługuje na nic ?
Może nigdy nie bedę szczesliwa?
Może jestem tym beznadziejnym przypadkiem ?
Może wszystko jest pojebane ?
Może będę samotna ?
Moze jestem nic nie warta ?
Może coś ze mną nie tak?
Może na nic mnie nie stać ?
Może to koniec?
Może będzie lepiej ?
Możę zrozumie ?
Może będzie kochać ?
Może nic straconego ?
Może będzie dobrze ?
Moze będziemy małżeństwem ?
Może będziemy mieć dziecko ?
Może zamieszkamy razem ?
Może sie docieramy ?
Może kłotnie nas budują ?
Może nareszcie będę szczęśliwa ?
Może nareszcie wszystko będzie jak należy ?
Ale to tylko może ....
Może to tylko może
Jestem załamana i tyle w temacie , moje serce jest rozdarte na miliony kawałeczków
strasznie sie boje
i nie potrafie nie zadręczać się myślami
nie wiem co robić
błagam niech już będzie dobrze
chce tylko miłości , szczęścia , zdrowia ....
Tylko tyle , to takie proste a jednak trudne ...
Prosze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz