życiu każdego z nas pojawiają się trudne sytuacje
Ja straciłam praktycznie wszystko
a to jeszcze nie koniec,,,,
chciałabym zażegnać te wszystkie złe chwile i żyć szczęśliwie...
naprade...
jedyne czego chce to żeby wszystkie problemy się skończyły
pls do chuja pana
Aboutmylife
sobota, 15 grudnia 2018
hmmmm
schodzę z tabletek , aktualnie biorę jedną ..
Jeszczę troszkę i może będę już wolnym człowiekiem ? :)
Jeszczę troszkę i może będę już wolnym człowiekiem ? :)
wtorek, 27 listopada 2018
Pocieszenie
lecz pocieszam was wszyskich ;)
Wszystko się wali a ja objawów derealizacji nie mam wcale
Nerwicy tez nie
Wiec to przechodzi
Naprawdę
Dzisiaj ten dzień kiedy publikuje to całe gowno
Powodzenia
Mam nadzieje ze da to komuś nadzieje
Wszystko się wali a ja objawów derealizacji nie mam wcale
Nerwicy tez nie
Wiec to przechodzi
Naprawdę
Dzisiaj ten dzień kiedy publikuje to całe gowno
Powodzenia
Mam nadzieje ze da to komuś nadzieje
dostalam kopa
Myśle ze gorzej być nie może
Nie podniosę się z tego
Naprawdę
Piekłam w środku
Emocjonalnie
Jestem wykończona
Ratunku
Nie podniosę się z tego
Naprawdę
Piekłam w środku
Emocjonalnie
Jestem wykończona
Ratunku
Spadam
https://youtu.be/k9AKgvEWqd4
To co miałam straciłam.. już więcej nic stracić nie mogę
Czuje się mega niewartosciowa i beznadziejna
Nie nadaje się do niczego... nie rozumiem czym sobie zasłużyłam na to wszytsko
Straciłam wszytsko po kolei
Mimo prób ,mimo starań poległam
Nie wiem co mam zrobić ,nie mam siły . Wszystko straciło sens
Czym jest milosc?
Może jej nie ma i wszytsko to chemia i psychologia ?
Chciałabym byś szczęśliwa
Ale chyba nigdy nie będę potrafiła.
Jak się wali to wszystko
Tyle problemów co miałam w ciągu tego roku ...
Wiele ludzi bie miało przez całe swoje życie
Czuje taka straszna niemoc ,smutek , ból
Nie potrafię sobie z tym radzić
Nie wiem co mam z tym robić
Wszytsko to jedno wielkie bagno i kłamstwo
„I nie ma cię gdy moje życie spada w dol ,nie ma cię gdy wszystko łamie się na pół „
To co miałam straciłam.. już więcej nic stracić nie mogę
Czuje się mega niewartosciowa i beznadziejna
Nie nadaje się do niczego... nie rozumiem czym sobie zasłużyłam na to wszytsko
Straciłam wszytsko po kolei
Mimo prób ,mimo starań poległam
Nie wiem co mam zrobić ,nie mam siły . Wszystko straciło sens
Czym jest milosc?
Może jej nie ma i wszytsko to chemia i psychologia ?
Chciałabym byś szczęśliwa
Ale chyba nigdy nie będę potrafiła.
Jak się wali to wszystko
Tyle problemów co miałam w ciągu tego roku ...
Wiele ludzi bie miało przez całe swoje życie
Czuje taka straszna niemoc ,smutek , ból
Nie potrafię sobie z tym radzić
Nie wiem co mam z tym robić
Wszytsko to jedno wielkie bagno i kłamstwo
„I nie ma cię gdy moje życie spada w dol ,nie ma cię gdy wszystko łamie się na pół „
niedziela, 25 listopada 2018
do dupy
Jakoś czuje sie do dupy
Przytłoczona taka jakaś , wszystkim sie martwię
wszystkim się przejmuje ..
O wszystko się boje , chciałabym umiec być wyluzowana .
Przytłoczona taka jakaś , wszystkim sie martwię
wszystkim się przejmuje ..
O wszystko się boje , chciałabym umiec być wyluzowana .
sobota, 24 listopada 2018
czy w końcu będzie dobrze?
WItam
z nerwicą juz lepiej ... praktycznie jej nie ma..
Ale za to całe moje zycie sie wali ....
wszystko...
Czy w końcu będzie dobrze?
Moja babcia odeszla.... W szkole mam problemy ...
Mój chłopak nie mówi ze nie jest w stanie być w związku
to mnie rozwala ... jestem załamana..
Miałam sie wyleczyć i być szczęśliwa a jest na odwrót wszystko sie wali ..
Pisze to w ogromnych emocjach nie umiem sie z tym pogodzić ...
MOże jestem jakaś narwana czy cos
Chce żeby on ze mną byl zwłaszcza teraz jak wszystko wróćiło do normy moge cieszyć sie życiem
nie martwiąc się , nie bojąc...
Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie pokocham ...
DLaczego mój najlepszy przyjaciel mnie tak traktuje ?
Przecież też mnie kocha , ja to wiem
może ma jakiś problem i nie umie sie z nim uporać ?
Może to mje problemy wszystko zniszczyły ?
Może nie jestem dośc dobra ?
Moze jestem beznadziejna ?
Moze nie zasługuje na nic ?
Może nigdy nie bedę szczesliwa?
Może jestem tym beznadziejnym przypadkiem ?
Może wszystko jest pojebane ?
Może będę samotna ?
Moze jestem nic nie warta ?
Może coś ze mną nie tak?
Może na nic mnie nie stać ?
Może to koniec?
Może będzie lepiej ?
Możę zrozumie ?
Może będzie kochać ?
Może nic straconego ?
Może będzie dobrze ?
Moze będziemy małżeństwem ?
Może będziemy mieć dziecko ?
Może zamieszkamy razem ?
Może sie docieramy ?
Może kłotnie nas budują ?
Może nareszcie będę szczęśliwa ?
Może nareszcie wszystko będzie jak należy ?
Ale to tylko może ....
Może to tylko może
Jestem załamana i tyle w temacie , moje serce jest rozdarte na miliony kawałeczków
strasznie sie boje
i nie potrafie nie zadręczać się myślami
nie wiem co robić
błagam niech już będzie dobrze
chce tylko miłości , szczęścia , zdrowia ....
Tylko tyle , to takie proste a jednak trudne ...
Prosze
z nerwicą juz lepiej ... praktycznie jej nie ma..
Ale za to całe moje zycie sie wali ....
wszystko...
Czy w końcu będzie dobrze?
Moja babcia odeszla.... W szkole mam problemy ...
Mój chłopak nie mówi ze nie jest w stanie być w związku
to mnie rozwala ... jestem załamana..
Miałam sie wyleczyć i być szczęśliwa a jest na odwrót wszystko sie wali ..
Pisze to w ogromnych emocjach nie umiem sie z tym pogodzić ...
MOże jestem jakaś narwana czy cos
Chce żeby on ze mną byl zwłaszcza teraz jak wszystko wróćiło do normy moge cieszyć sie życiem
nie martwiąc się , nie bojąc...
Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie pokocham ...
DLaczego mój najlepszy przyjaciel mnie tak traktuje ?
Przecież też mnie kocha , ja to wiem
może ma jakiś problem i nie umie sie z nim uporać ?
Może to mje problemy wszystko zniszczyły ?
Może nie jestem dośc dobra ?
Moze jestem beznadziejna ?
Moze nie zasługuje na nic ?
Może nigdy nie bedę szczesliwa?
Może jestem tym beznadziejnym przypadkiem ?
Może wszystko jest pojebane ?
Może będę samotna ?
Moze jestem nic nie warta ?
Może coś ze mną nie tak?
Może na nic mnie nie stać ?
Może to koniec?
Może będzie lepiej ?
Możę zrozumie ?
Może będzie kochać ?
Może nic straconego ?
Może będzie dobrze ?
Moze będziemy małżeństwem ?
Może będziemy mieć dziecko ?
Może zamieszkamy razem ?
Może sie docieramy ?
Może kłotnie nas budują ?
Może nareszcie będę szczęśliwa ?
Może nareszcie wszystko będzie jak należy ?
Ale to tylko może ....
Może to tylko może
Jestem załamana i tyle w temacie , moje serce jest rozdarte na miliony kawałeczków
strasznie sie boje
i nie potrafie nie zadręczać się myślami
nie wiem co robić
błagam niech już będzie dobrze
chce tylko miłości , szczęścia , zdrowia ....
Tylko tyle , to takie proste a jednak trudne ...
Prosze
wtorek, 11 września 2018
Czemu to wszytsko musi być takie straszne?
Dlaczego w ciągu pół roku moje życie zmieniło sie o 180 stopni ,dlaczego jest takie beznadziejne .
Jedna osoba mnie trzymała w pionie , dla niej zyłam, jest dla mnie wszystkim i zawsze będzie .
Teraz wszystko sie jebie straciłam grunt pod nogami
nie rozumiem dlaczego mam dopiero 18 lat a zycie daje mi takiego kopa w dupe .
Nie rozumiem tego wszytskiego nie wiem co mam zrobić , nie pozbieram sie , czuje ze jestem nikim
Jedna osoba mnie trzymała w pionie , dla niej zyłam, jest dla mnie wszystkim i zawsze będzie .
Teraz wszystko sie jebie straciłam grunt pod nogami
nie rozumiem dlaczego mam dopiero 18 lat a zycie daje mi takiego kopa w dupe .
Nie rozumiem tego wszytskiego nie wiem co mam zrobić , nie pozbieram sie , czuje ze jestem nikim
Nie mam siły
Mam dośc nie wiem co mam zrobić , miłość mojego życia mnie opuści ja to czuje
przez tą pierdoloną nerwice ... to wszystko przez to
ona niszczy życie
zabiera wszystko , odbiera normalnośc , szczęście , zanjomych i miłość !
nie wiem co mam zrobić jestem załamana , Kocham go całym swoim srcem a bez niego zycie nie ma sensu .
Czuje ze to koniec wszystko we mnie pękło nie mam sił
nie rozumiem tego świata , nie rozumiem tego wszytskiego było tak cudownie i nagloe trace całe swoje życie
czemu ja jestem winna
nie chce mi sie tak życ
nie wiem co robic
jest źle
jest okroopnie
Umieram wśrodku
Moja głowa juz tego nie wytrzymuje
Błagam niech juz będzie dobrze , niech on zostanie przy mnie , ja sobie nie radze
jestem niestabilna
mam takie choire myśli
nie daje rady
jeszcze babcia
jest coraz gorzej , nie mam ochotuy wstawać nie mam ochoty na szkołe
nie mam siły na nic
to był ajedyna osoba któa mnei trzymała w pionie
Wszystko trace
jestem zjebaną psycholką bez sszans na szczęśliwe życie
Bo jak on odejdzie to koniec, koniec wszytkiego dla mnie .............
Umieram , cieńka linia pękła .
nienawidze sie za to wszystko
wszystko zniszczyłam , uczucie któe było tak silne nie powinno nic go zabić a jednak zabiłam je ja , a raczej moja choroba .
to koniec
niedziela, 9 września 2018
Mały kryzysik
Ajjjj
No cześć , mały kryzysik mnie złapał .
Wczoraj miałam atak lęku ale starałam sie go olać nie wzięłam Zomirenu :)
Dzisiaj też mam takie prześwity dd tak jakby lecz wiem , że to pogorszenie jest związane z miesiączką -,-
Hormony i tak dalej , powinno przejś wraz z przyjściem miesiączki :)
Ale sie trzymam jest zdecydowanie lepiej niż miesiąc czy dwa temu :)
Także Czymajcie kciuczki :)
Przesyłam Pro8l3ma :*
No cześć , mały kryzysik mnie złapał .
Wczoraj miałam atak lęku ale starałam sie go olać nie wzięłam Zomirenu :)
Dzisiaj też mam takie prześwity dd tak jakby lecz wiem , że to pogorszenie jest związane z miesiączką -,-
Hormony i tak dalej , powinno przejś wraz z przyjściem miesiączki :)
Ale sie trzymam jest zdecydowanie lepiej niż miesiąc czy dwa temu :)
Także Czymajcie kciuczki :)
Przesyłam Pro8l3ma :*
piątek, 7 września 2018
Metanoja
#𝕘𝕠𝕠𝕕𝕥𝕙𝕖𝕣𝕒𝕡𝕪.1
Kiedy myślisz, że nie dasz rady - prawdopodobnie nie dasz rady. To, jak myślisz o sobie; to, jakie masz przekonania - współtworzy Twój świat.
Gdy kierujesz się lękiem, będziesz dostrzegać wszędzie zagrożenia. Gdy kierujesz się złością, będziesz dostrzegać wszędzie prowokacje. Gdy będziesz czuć się beznadziejny/beznadziejna, utoniesz w utwierdzaniu się w tym przekonaniu.
To oczywiste, że zmianę swojego życia na lepsze musisz zacząć od zmiany sposobu myślenia. Jednak uwolnienie się od destrukcyjnych przekonań i niekorzystnych nawyków mentalnych jest czasochłonne i wymaga cierpliwości.
Krokiem pierwszym jest znalezienie tego, co jest błędem. Znalezienie tych przekonań, które nie mają właściwych podstaw.
Przykładowo:
1. Uważasz, że Twoje życie jest jakie jest, bo masz pecha. Nic Ci się nie udaje. Po prostu nie masz szczęścia w życiu.
2. Jesteś przekonana/y, że nie zasługujesz na nikogo, że jesteś skazana/y na samotność; nikt na pewno nie chciałby z Tobą być.
3. Chcesz zmienić pracę, bo ta od dawna Ci zupełnie nie odpowiada, ale czujesz, że gdy zrezygnujesz z tej, nie uda Ci się znaleźć żadnej innej.
Wyciągnijmy wnioski z tych przykładów:
1. Mając takie przekonanie nie bierzesz odpowiedzialności za swoje działania i tracisz sprawczość. Wierzysz, że to świat kieruje Twoim życiem i gdy coś Ci się udaje, to pewnie przypadek, gdy zaś nie - pech.
2. Mając takie przekonanie całą/całym sobą nadajesz sygnały wycofania emocjonalnego, braku pewności siebie, negatywności. To samospełniająca się przepowiednia - rzeczywiście takim nastawieniem (nie, nie sobą - błędnym myśleniem) zmniejszasz swoje szanse na to, by wpaść komuś w oko, by zawiązać nową relację.
3. Mając takie przekonanie po pierwsze zdecydowanie wyraźniej usłyszysz historie, w których ktoś długo nie znalazł pracy, w Twoje ręce trafią statystyki o bezrobociu, a gdy nawet odważysz się szukać nowej pracy, na każdej rozmowie rekrutacyjnej będzie zżerał Cię stres.
Teraz widzisz - zwykłe przekonanie, a wpływa zarówno na Twoje emocje, zachowanie, mowę ciała, stres, reakcje psychosomatyczne czy kształtowanie się innych przekonań.
Zatrzymaj się, zastanów się - jak wielu rzeczy się obawiasz, mimo, że tak naprawdę Ci nie zagrażają? Jak często domniemujesz coś, zamiast spytać? Jak często odbierasz czyjeś zachowanie zupełnie inaczej pod wpływem emocji?
Kiedy myślisz, że nie dasz rady - prawdopodobnie nie dasz rady. To, jak myślisz o sobie; to, jakie masz przekonania - współtworzy Twój świat.
Gdy kierujesz się lękiem, będziesz dostrzegać wszędzie zagrożenia. Gdy kierujesz się złością, będziesz dostrzegać wszędzie prowokacje. Gdy będziesz czuć się beznadziejny/beznadziejna, utoniesz w utwierdzaniu się w tym przekonaniu.
To oczywiste, że zmianę swojego życia na lepsze musisz zacząć od zmiany sposobu myślenia. Jednak uwolnienie się od destrukcyjnych przekonań i niekorzystnych nawyków mentalnych jest czasochłonne i wymaga cierpliwości.
Krokiem pierwszym jest znalezienie tego, co jest błędem. Znalezienie tych przekonań, które nie mają właściwych podstaw.
Przykładowo:
1. Uważasz, że Twoje życie jest jakie jest, bo masz pecha. Nic Ci się nie udaje. Po prostu nie masz szczęścia w życiu.
2. Jesteś przekonana/y, że nie zasługujesz na nikogo, że jesteś skazana/y na samotność; nikt na pewno nie chciałby z Tobą być.
3. Chcesz zmienić pracę, bo ta od dawna Ci zupełnie nie odpowiada, ale czujesz, że gdy zrezygnujesz z tej, nie uda Ci się znaleźć żadnej innej.
Wyciągnijmy wnioski z tych przykładów:
1. Mając takie przekonanie nie bierzesz odpowiedzialności za swoje działania i tracisz sprawczość. Wierzysz, że to świat kieruje Twoim życiem i gdy coś Ci się udaje, to pewnie przypadek, gdy zaś nie - pech.
2. Mając takie przekonanie całą/całym sobą nadajesz sygnały wycofania emocjonalnego, braku pewności siebie, negatywności. To samospełniająca się przepowiednia - rzeczywiście takim nastawieniem (nie, nie sobą - błędnym myśleniem) zmniejszasz swoje szanse na to, by wpaść komuś w oko, by zawiązać nową relację.
3. Mając takie przekonanie po pierwsze zdecydowanie wyraźniej usłyszysz historie, w których ktoś długo nie znalazł pracy, w Twoje ręce trafią statystyki o bezrobociu, a gdy nawet odważysz się szukać nowej pracy, na każdej rozmowie rekrutacyjnej będzie zżerał Cię stres.
Teraz widzisz - zwykłe przekonanie, a wpływa zarówno na Twoje emocje, zachowanie, mowę ciała, stres, reakcje psychosomatyczne czy kształtowanie się innych przekonań.
Zatrzymaj się, zastanów się - jak wielu rzeczy się obawiasz, mimo, że tak naprawdę Ci nie zagrażają? Jak często domniemujesz coś, zamiast spytać? Jak często odbierasz czyjeś zachowanie zupełnie inaczej pod wpływem emocji?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
trudne sytuacje
życiu każdego z nas pojawiają się trudne sytuacje Ja straciłam praktycznie wszystko a to jeszcze nie koniec,,,, chciałabym zażegnać te w...
-
Ajjjj No cześć , mały kryzysik mnie złapał . Wczoraj miałam atak lęku ale starałam sie go olać nie wzięłam Zomirenu :) Dzisiaj też mam ta...
-
lecz pocieszam was wszyskich ;) Wszystko się wali a ja objawów derealizacji nie mam wcale Nerwicy tez nie Wiec to przechodzi Naprawdę D...